o strażakach



Do gabinetu uczonego zajętego czytaniem kolejnej
książki wpada strażak i woła:
- Dom się pali!!!
- Rozumiem-mówi uczony, nie odrywając
oczu od lektury.-W takim razie niech pan zawiadomi
moja żonę. Ja się nigdy nie mieszam do spraw
związanych z gospodarstwem domowym.

Powrót