o kochankach



  [1]  

Siedz± trzej faceci przy barze, nagle jeden mówi:
- Wiecie, moja ¿ona zdradza mnie z kominiarzem.
- Czemu tak my¶lisz- pytaj± pozostali.
- PO powrocie z pracy zauwa¿y³em moj± ¿onê rozebran± na ³ó¿ku, a ko³o niej pe³no popio³u i tak siê sk³ada, ¿e moim s±siadem jest kominiarz.
- O kurcze - powiada drugi.
- Moja ¿ona zdradza mnie z moim s±siadem m³ynarzem, bo zdarzy³o mi siê to samo, ale dooko³a by³o pe³no m±ki.
- O kurcze - powiada trzeci, a moja ¿ona to mnie zdradza z koniem.
- Dlaczego - tak s±dzisz - pytaj± zaciekawieni dwaj.
- Poniewa¿ - kiedy¶ gdy wróci³em do domu, to zauwa¿y³em moj± ¿onê rozebran±, a pod ³ó¿kiem le¿a³ d¿okej...

Szybki Bill wybiera siê do kochanki. Poniewa¿ wie, ¿e mo¿e go nakryæ jej m±¿, umawia siê ze swoim koniem.
- S³uchaj. Ustawiasz siê na ulicy pod oknem. Jak us³yszê pukanie, wyskakujê przez okno i uciekamy. Kumasz?
- Tak.
Szybki Bill spokojnie robi sex, nagle s³ychaæ pukanie. Bill wyskakuje przez okno, kobieta otwiera drzwi. Stoi za nimi koñ i mówi:
- Powiedz Billowi, ¿e zacz±³ padaæ deszcz. Stojê teraz pod daszkiem.

Po³udnie, czyli czas gdy wszyscy porz±dni mê¿owie s± w pracy...
Dziesi±te piêtro, czyli bardzo niebezpieczny balkon...
W ³ó¿ku panienka korzystaj±c z nieobecno¶ci ma³¿onka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem kto¶ puka do drzwi! Szybki Lopez ubiera kurtkê, spodnie, czapkê i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z ³ó¿ka, narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem rêki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomnia³em butów...

M±¿ wróci³ wcze¶niej do domu, gdy kochanek nie zd±¿y³ wyj¶æ od ¿ony.
Ta nerwowo radzi mu by ucieka³ przez okno.
- Nie wyg³upiaj siê, nie do¶æ , ¿e jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy siê widzi, ¿e ulic± biegnie grupa maratoñczyków.
Postanowi³ do nich do³±czyæ.
Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika" :
- Kole¶, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
- Tak, w ten sposób znakomicie siê dotleniam.
- Rzeczywi¶cie
- A czy zawsze biegasz z prezerwatyw±.
- Nie.
Odpowiada zawodnik.
- Tylko wtedy gdy pada deszcz.

¯ona wróci³a z wczasów.
- Czy by³a¶ mi wierna? - dopytuje siê m±¿.
- Tak samo jak ty mi...
- No, moja droga, ostatni raz pojecha³a¶ na wczasy.

Obrotna kobitka w czasie gdy m±¿ by³ w pracy, przyjmowa³a kochanka. W pewnej chwili dzwonek do drzwi. Kochanek przera¿ony, ale kobitka t³umaczy mu spokojnie - schowaj siê w ³azience. Tak te¿ i uczyni³.
Okaza³o siê, ¿e by³ to drugi jej kochanek. Nie przejmuj±c siê pierwszym posz³a do ³ó¿ka z drugim.
W pewnym momencie znowu dzwoni kto¶ do drzwi. Kolejny gostek przera¿ony, kobitka ze spokojem mu t³umaczy - schowaj siê w kuchni. Tak te¿ i uczyni³.
Okaza³o siê, ¿e by³ to jej trzeci kochanek. Nie zwa¿aj±c na dwóch poprzednich, posz³a z nim do ³ó¿ka.
Znowu dzwonek do drzwi. Kobitka my¶li sobie:
- Jeden jest w ³azience, drugi w kuchni, gdzie ja tego trzeciego schowam. Ju¿ wiem schowa siê w zbroi która stoi w pokoju. Tak te¿ i uczynili.
Tym razem to by³ m±¿. Ona do niego - Dzieñ dobry kochanie! Siada z nim przy stole - zaczynaj± rozmawiaæ.
W pewnej chwili wychodzi pierwszy kochanek z ³azienki i mówi:
- Ubikacja jest ju¿ naprawiona. W razie czego niech Pani raz jeszcze mnie wezwie.
¯ona mówi: - Dziêkuje.
Po chwili wychodzi drugi kochanek z kuchni i mówi:
- Zlew ju¿ przetka³em, przyjdê jutro naprawiæ kuchenkê.
¯ona odpowiada: - Dobrze proszê Pana.
Trzeci kochanek stoi w pokoju w tej zbroi, widzi ca³± sytuacjê, wychodz±cych kochanków i my¶li co tu zrobiæ. W pewnym momencie zaczyna i¶æ w tej zbroi i pyta siê Pana Domu:
- Przepraszam, którêdy na Grunwald!

Szpital. Oddzia³ porodowy. W³a¶nie ma rodziæ pewna kobieta, wiêc pyta siê jej pielêgniarka:
- Czy chce Pani, aby m±¿ by³ przy porodzie?
Ona odpowiada - Nie! Nie by³o go przy poczêciu, to tym bardziej nie jest potrzebny przy porodzie..

Kobieta zamówi³a now± szafê. Przyjecha³a ekipa. Zamontowa³a wszystko i odjecha³a. Po pewnej chwili na dole na ulicy przejecha³ tramwaj, a tu nagle siê szafa otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szafê, jedzie tramwaj a szafa siê otwiera. Zdesperowana idzie po s±siada. Opowiada mu wszystko. Zamykaj± razem szafê, jedzie tramwaj a szafa siê otwiera i tak kilka razy pod rz±d. W koñcu s±siad proponuje:
- Wie Pani co? Ja wejdê do ¶rodka szafy, jak bêdzie jecha³ tramwaj i szafa siê znowu otworzy to wtedy zobaczê to od wewn±trz i bêdê wiedzia³ co siê dzieje.
Tak jak zaproponowa³, tak i zrobi³.
Tramwaj nie jecha³, a w miêdzy czasie przyszed³ m±¿ z pracy. ¦ci±ga p³aszcz. My¶li sobie: - O nowa szafa! Pewnie ¿ona chcia³a mi zrobiæ prezent. Otwiera szafê i wryty ze zdziwienia mówi:
- A Pan co tutaj robi?
Gostek odpowiada: - I tak Pan nie uwierzy - Czekam na tramwaj!

Do sypialni wpada m±¿ i wo³a do le¿±cej w ³ó¿ku ¿ony:
- Ubieraj siê szybko! Po¿ar !!!
Z szafy przera¿ony mêski glos:
- Meble! Ratujcie meble!

M±¿ wcze¶niej wróci³ z pracy do domu i niespodziewanie zastaje ¿onê, która nago le¿y w wymiêtoszonej po¶cieli. - Co to kochanie?
- ¬le siê czujê, chyba chora jestem, wiêc siê po³o¿y³am.
Ma³¿onek chce powiesiæ p³aszcz do szafy, a ¿ona krzyczy:
- Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
- Ale¿ kochanie, nie opowiadaj g³upstw...
Otwiera szafê i widzi swego s±siada, zupe³nie go³ego.
- No wiesz W³adek, tego bym siê po tobie nie spodziewa³. ¯ona chora, a ty j± jeszcze straszysz...

  [1]  
Z czego najbardziej cieszy siê blondynka?
Z tego gdy u³o¿y puzzle w ci±gu pó³ roku, na których na pude³ku pisze "od lat dwóch do piêciu".