o pijakach



  [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  »

By³o sobie takie ¶rednio dobrane ma³¿eñstwo: ¿ona - dewotka, a m±¿ - pijak. Pewnego razu ¿ona zdenerwowana na mê¿a mówi:
- S³uchaj, nawróci³by¶ siê, poszed³ do ko¶cio³a...
- Nie, stara mowy nie ma, umówi³em siê z kolesiami.
- A za sto z³otych? - pyta ma³¿onka.
- A, za 100 to spoko.
Przysz³a niedziela, m±¿ poszed³ do ko¶cio³a, a ¿ona sobie my¶li: "Pójdê, zobaczê co on tam robi". Przysz³a do ko¶cio³a, patrzy a m±¿ chodzi po ca³ym ko¶ciele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do o³tarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A m±¿ na to:
- Zrzuta by³a i nie wiem gdzie pij±...

Przychodzi do restauracji w Sosnowcu facet i zamawia kurê, ale zastrzega, ze musi to byæ kura z Czeladzi. Kelner przynosi mu kurê, a ten wpycha jej rêkê do dupy i mówi:
- To jest kura z Sosnowca.
Kelner przychodzi z nowa, a ten robi to samo i mówi:
- To tez jest kura z Sosnowca.
Po kilku rundkach podchodzi do stolika przygl±daj±cy siê wszystkiemu pijaczek, obraca siê ty³em i mówi:
- Sprawd¼ pan, q*.*a, sk±d ja jestem, bo od tygodnia nie umie do domu trafiæ.

Idzie dwoch zalanych go¶ci przez most. Jeden potê¿ny si³acz a drugi taki chuderlak. Ten chudy mówi:
- Ja to podnios³em 200 kilo...
A ten gruby:
- A ja 300 ...
Chudy:
- To ja 500!
Nagle ni stad ni z owad pojawia siê przed nimi dwoch gliniarzy. I mówi±:
- Dowody!
Na to gruby plum i skacze do rzeki... Po chwili s³ychaæ z do³u wo³anie:
- Toooonêêêêêê!...
Na to chudy, który zosta³ na mo¶cie:
- A ja dwie tony....

Przyjecha³ zapa¶nik do znajomego na wie¶ i jak to znajomi poszli sobie do baru na kielicha. Gdy ju¿ wracali po paru w drodze zaatakowa³ ich byk. Jak przysta³o na silnego faceta (a zapa¶nik by³ mistrzem) nie ul±k³ siê. Z³apa³ byka za rogi i zacz±³ z nim walczyæ. W koñcu byk zrezygnowa³ i uda³o mu siê uciec..
Zapa¶nik na to:
- Kurcze, gdyby nie ten ostatni drink to bym go ¶ci±gn±³ z tego roweru.

- Tu wie¿a, tu wie¿a, 747 odezwij siê!
- ...
- Tu wie¿a, 747, do cholery! Kapitan!!!
- hik... epf... ka..kapitan nie hik nie mo¿e... teraz podej¶æ!
- A co mu siê sta³o?
- hik... hik... jest... kompletnie... zalany!
- To dajcie drugiego pilota!
- efp... bleeee... uh... drugi piiiiilot... hik, nie mo¿e podej¶æ... eee, jest kompletnie... fffff... wciêty!
- Do cholery! To dajcie stewardesê!
- Ste... hep... buuu stewar... desa nie mo¿e podej¶æ bo ... uf..ep... jest kompletnie... pffff pijana...
- A z kim ja w ogóle rozmawiam?
- Epf, jak to, hik, z kim? Hik, tu hep, automatyczny pilot!

Podchodzi pijany facet do taksówki, patrzy na baga¿nik i pyta siê taksówkarza:
- Panie, zmieszcz± siê tam dwie flaszki ¿ytniej?
- Zmieszcz± siê.
- A talerz bigosu?
- Pewnie.
- 5 piw?
- No jasne.
- A torcik czekoladowy?
- Torcik siê zmie¶ci.
- S³oik ¶ledzi?
- Wejdzie.
- A butelka szampana?
- Zmie¶ci siê.
- 15 kanapek?
- Te¿ siê zmie¶ci.
- Otwieraj pan!
Taksówkarz otworzy³ baga¿nik, a facet:
- BUUUUEEEEEEEE.....

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i s³yszy pytanie:
- Klinika?
- Pomy³ka, prywatne mieszkanie.
Za krótka chwiluniê ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana.

Jedzie sobie w autobusie kompletnie pijany facet. Nagle spad³o mu cos na g³owê, ockn±³ siê i rzuca has³o do go¶cia obok:
- Przepraszam gdzie my jeste¶my?
- W Lodzi - odpowiada facet.
- To wiem, ale dok±d p³yniemy?

F±fara wraca do domu pijany. ¯ona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jeste¶ niesprawiedliwa! Ci±gle ganisz mnie za to, ¿e przychodzê do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwali³a¶ mnie za to, ¿e wychodzê trze¼wy!

Podpity m±¿ wraca do mieszkania w ¶rodku nocy - otwiera cicho drzwi, zdejmuje buty i na palcach wkrada siê do sypialni. W tej w³a¶nie chwili s³yszy g³os ¿ony:
- To ty? O tej porze?!
- A co, kochanie, spodziewa³a¶ siê kogo¶ innego?

  [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  »
Jak blondynki robi± d¿em?
Wyciskaj± go z p±czków lub obieraj± p±czki.