irracjonalne



  [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  »

Przyjecha³ Anglik od Polski, przychodzi do sklepu i pyta ekspedientkê:
Do you speak English?, ekspedientka na to:
Yes, I do.
Anglik z ulg± Uffffffffffffffff i mówi :
Marlborro, please

O pó³nocy dzwoni wariat do wariata:
- Czy to numer 555 555?
- Nie, to numer 55 55 55.
- A, to przepraszam, ¿e Pana obudzi³em.
- Nie szkodzi, i tak musia³em wstaæ, bo kto¶ dzwoni³...

Idzie zaj±c i  spotyka krowê
Krowa do zaj±ca:
- Taki ma³y i pali papierosy
Zaj±c do krowy:
- taka du¿a a chodzi bez stanika

JAK SIE NAZYWA ¯ONA POPA?
- ???
POPA¯ONA

Go¶æ po¿ycza kasê od kolesia, informatyka:
Stary, po¿ycz 1000 z³...
Spoko, masz tu ca³e 1024.

Gostek pali trawê w kiblu. Zaci±ga siê - ¶wiat³o ga¶nie. Zaci±ga siê drugi raz - ¶wiat³o siê zapala. Po kilku machach s³yszy pukanie do drzwi i glos matki:
- Co ty tam robisz w tej ³azience?!!!
- Myje zêby, mamo!
- Cztery dni???!

W 2100 roku le¿± nad brzegiem rzeki trzy krokodyle.
-Kiedy¶ byli¶my zielonego koloru - wspomina pierwszy
- I umieli¶my p³ywaæ - dorzuca drugi
- Starczy - otrz±sn±³ siê ze wspomnieñ trzeci - Lecimy zbieraæ miód !

Id± sobie dwa o³ówki i kredka.
Pytanie:
Z którym o³ówkiem kredka zasz³a w ci±¿e?
Odpowiedz:
Z tym bez gumki!

Dzwoni j±ka³a do Stacji Sanepidu:
J: - Cz czy czy czy t t to St Staacja S S Sa Sane Sanepidu?
G³os w s³uchawce: - Tak. S³ucham?
J: - Ja ja chc chc chcia chcia³em z zg zg³ zg³osiæ, ¿ ¿ ¿e na na m moj mojej u u ulicy le le le¿y zd zd zdech³y k k k koñ, l le le¿y ju¿ od od k k kilku d dni i st st stra strasznie ¶ ¶m ¶mie ¶mierdzi...
G³os: - A na jakiej ulicy Pan mieszka?
J: - Na na F F F...
G: - Floriañskiej?
J: - Nie, na F F ...
G: - Fiderkiewicza?
J: - Nie, na F.. F...
G: - A id¼ Pan w cholere...
Po godzinie ten sam j±ka³a dzwoni do Stacji Sanepidu:
J: - Cz cz cz czy t t to Sta Sta Stacja S S San San Sanep Sanepidu?
G³os: -To znowu Pan, s³ucham?
J: - Ja ja chc chcia chcialem
G: - Wiem konia zdech³ego chcia³ Pan zg³osiæ, ¿e na ulicy le¿y i ¶mierdzi, a na jakiej ulicy le¿y ten koñ?
J: - Na F F F F..
G: - Floriañskiej?
J: - T Tak, j ju¿ g go p p prz prz przep przepcha³em ...

Dowcip o nale¶nikach
Pewien facet bardzo lubi³ nale¶niki. Jego ¿ona zmartwiona pasj± mê¿a zmusi³a go do pój¶cia do lekarza. Facet poszed³ na umówione spotkanie i rozmawia z lekarzem:
- Panie doktorze mam pewien osobisty problem.
- Tak s³ucham Pana.
-Strasznie lubiê nale¶niki.
-A có¿ w tym dziwnego , ja równie¿ lubie nale¶niki.
-Tak ale ja mam ca³± szafê pe³n± nale¶ników.

  [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  »
Graj± blondynki w bryd¿a:
Pierwsza Blondynka: Pas
Druga Blondynka: Pas
Trzecia Blondynka: Jeden Dzwonek
Czwarta Blondynka: Pójdê otworzyæ...