o hrabiach



  [1]  [2]  [3]  »

Hrabia zosta³ ambasadorem Polski w Londynie. Dwa lata pó¼niej baronowa pyta go:
- Czy du¿o trudno¶ci sprawia panu hrabiemu jêzyk angielski?
- Mnie - nie. Anglikom - tak.

Hrabina do spotkanego na ulicy ¿ebraka:
- Biedny cz³owieku, masz tu pó³ funta. Mój Bo¿e, to musi byæ straszne byæ bezdomnym nêdzarzem! Ale chyba jeszcze gorzej byæ ¶lepcem!
- Ma pani racjê. Kiedy by³em ¶lepcem, ludzie zawsze rzucali mi fa³szywe monety

Hrabia po d³u¿szym pobycie za granica wraca do swoich posiadlo¶ci. Na dworcu czeka na niego zaprzêg koni i wierny s³uga Jan.
- No i có¿ tam zdarzy³o siê nowego we dworze podczas mojej nieobecno¶ci, Janie?
- Nic nowego, Ja¶nie Panie... No mo¿e tylko to, ¿e Azorek zdech³.
- Azorek?! Moj ulubiony pies? Jak to siê stalo?
- Ano nazar³ siê koñskiej padliny, to i zdech³.
- A sk±d we dworze koñska padlina?
- Konie siê poparzy³y, to zdech³y.
- Jak to konie siê poparzy³y???... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak siê stajnia pali³a.
- A kto podpali³ stajniê?
- Nikt, od p³on±cego dworu siê zajê³a.
- Na mi³o¶æ boska, to i dwór sp³ona³? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. ¦wieczka przy trumnie te¶cia Pana hrabiego siê przewróci³a i firany siê zajê³y.
- Och! A czemu mój te¶æ umar³?
- Bo Ja¶nie Pani uciek³a z tym oficerem, co siê z nim od trzech lat spotyka³a.
- Spotyka³a siê od trzech lat?! To przecie¿ nic nowego!
- W³a¶nie mowi³em, Ja¶nie Panie, ¿e nie zdarzy³o siê nic nowego.

- Janie, w nocy mia³em przypadkowy wytrysk nasienia!
- Ju¿ zmieniam prze¶cierad³o...
- Baldachim, idioto!!!

Hrabia czyta gazetê.
- Janie, czy tramwaje je¿d¿± po dachach?
- No nie, panie hrabio, tramwaje je¿d¿± po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj napisali, ¿e tramwaj zabi³ kominiarza?

- Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gard³o. Proszê mu ukrêciæ ze dwa jajka...
- AAAAuuuuaaaa!

Tym razem inny, m³ody, przystojny hrabia tañczy na balu. Wszystkie arystokratki niemal mdlej± na jego widok, ka¿da chcia³aby choæ raz z nim zatañczyæ. Tañcz± wiêc i tañcz±, a hrabia ca³y czas milczy. W koñcu jedna tancerka pyta siê hrabiego:
- Czemu hrabia taki milcz±cy?
A on na to:
- Ch*.*, ale fajnie tañczê! :))

Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkê wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypali³ i nie trafi³. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znów wypali³ i nie trafi³. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia.
- Hrabio, mo¿e teraz ja spróbujê?
- Dobrze Janie.
Jan strzeli³ i jeleñ pad³.
- Jak to zrobi³e¶?
- Trzeba celowaæ w ¶rodek stada...

Hrabia ma jechaæ na wojnê.
- Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
- Dobrze hrabio.
Hrabia pojecha³. Po dziesiêciu minutach dogania go Jan:
- Hrabio, nie pasuje!

Le¿y hrabia z hrabin± w ³ó¿ku. Nagle dzwoni na Jana:
- Janie, podaj mi prezerwatywê!
Jan przynosi prezerwatywê na z³otej tacy i podaje hrabiemu. Ten:
- Nie te, durrrniu! Tê z herbem!

  [1]  [2]  [3]  »