o zwierzêtach



  «  [1] [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  »

Siedzi Marian Mrówek z kumplem Mrówkiem na ga³êzi. Przechodz±cy s³oñ potr±ci³ ga³±¼. Mrówkowie siê zatoczyli, ale niestety kumpel Mariana straci³ równowagê. Spadaj±c zd±¿y³ siê jednak chwyciæ ogona s³onia.
Podekscytowany Marian krzyczy z drzewa do niego:
-Trzymaj go, trzymaj! Zaraz spuszczê mu lanie.

Marian Mrówek uprawia³ sex z ¿yraf±. ¯yrafa ewidentnie znudzona, w trakcie obgryza³a sobie li¶cie akacji. W pewnym chwili otar³a siê przez przypadek o druty z wysokim napiêciem. W tym momencie otrzepa³o j±. Wtedy Marian krzykn±³ do niej:
- Co dr¿ysz maleñka?

Przechodzi mrówka (Marian) pod jab³oni±, gdy nagle spada na ni± jab³ko. Po chwili wygrzebuje siê spod niego:
- Niech to szlag, w samo oko...

Jad± dwie mrówki na motorze. Nagle jedna mówi:
- Chyba mucha do oka mi wpad³a!

Przychodzi mrówka do krawca i mówi:
- Jest nitka?
- Jest!
- Ca³e dwa cm proszê!
- Zapakowaæ???
- Nie! Powieszê siê na miejscu!

Marian Mrówka ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka le¶niczego:
- Co siê sta³o ? - pyta le¶niczy
- Kto¶ zgwa³ci³ s³onicê. Wszyscy s± podejrzani.

S³oñ i Marian mrówka wlok± siê przez pustyniê. Skwar, ¿ar i ani kropli wody.
- Ju¿ nie mogê - jêczy s³oñ - Umrê z pragnienia!
- We¼ siê w gar¶æ, s³oniku! - pociesza go Marian. - Na najbli¿szym postoju dam ci ³yk wody z mojej manierki...

S³oñ i mrówka przechodz± przez most.. Most siê zerwa³..
Mrówka mówi do s³onia:
- A mówi³am ¿eby¶my przechodzili osobno...

Kogut przyjecha³ pewnego razu do miasta. Staje przed sklepem w którym sma¿± siê kury na ro¿nie, i myli sobie:
- No ³adnie! Karuzela. Solarium. A we wsi nie ma do kogo nawijaæ!!!

Gospodarz mia³ starego koguta. Pojecha³ po raz kolejny na targ, i przywióz³ nowego m³odego.
Stary kogut widz±c to, zagaduje to ¿ó³todzioba:
- S³uchaj. Za³ó¿my siê o to, kto tu bêdzie rz±dzi³ na tym podwórku.
Dalej mu t³umaczy:
- Widzisz tê studniê. Umówmy siê tak. Ja bêdê ucieka³ dooko³a studni, a ty mnie bêdziesz goni³. Jak mnie z³apiesz, to ty tu bêdziesz rz±dzi³.
M³ody mówi: - O.K.
Zaczynaj± siê goniæ. Widz±c to gospodarz, chwyci³ strzelbê i zabi³ m³odego koguta, mówi±c:
- Cholera, znowu wci¶li mi na targu pedzia...

  «  [1] [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]  »