o zwierzêtach



  «  [1]  [2]  [3]  [4] [5]  [6]  [7]  [8]  »

Mi¶ otworzy³ sklep wielobran¿owy. Mo¿na w nim znale¼æ wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywi¶cie pierwszej jako¶ci). Pewnego razu do sklepu przychodzi zaj±czek i pyta:
- Czy s± zgnite marchewki?
Na to mi¶:
- W tym sklepie jest tylko ¶wie¿y towar, nie ma nic starego, ani zgni³ego.
Zaj±c poszed³. Jednak nastêpnego dnia przychodzi znów i pyta:
- Czy s± zgnite marchewki?
Mi¶ siê wkurzy³ opieprzy³ zaj±czka i wywali³ ze sklepu. Jednak my¶li sobie: "ten zaj±c nie da mi spokoju dopóki nie za³atwiê mu tych marchewek".
Nastêpnego dnia zaj±c znów przychodzi i pyta:
- Czy s± zgnite marchewki?
Na to mi¶:
- Wiesz zaj±c to w zasadzie jest porz±dny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie za³atwi³em kilka. Tak, s± zgnite marchewki.
A zaj±czek na to wyjmuje legitymacje i mówi:
- Kontrola, Sanepid.

Jedzie zaj±czek z nied¼wiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To nied¼wied¼ schowa³ zaj±czka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar siê pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Nied¼wied¼ uderza siê w pier¶ (tu powinien byæ taki zamaszysty gest), wyci±ga sp³aszczonego zaj±czka i mówi:
- Zdjêcie przyjaciela.

Idzie zaj±c z magnetowidem przez las, spotyka nied¼wiedzia. Ten siê pyta:
- Zaj±c, a sk±d to masz?
- A, dosta³em od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przecie¿ ona taka chytra...
- No tak, zaprosi³a mnie na kolacjê, postawi³a winko, potem siê rozebra³a, zgasi³a ¶wiat³o i mówi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wzi±³em video i poszed³em. Nied¼wied¼ siê ¶mieje rozbawiony:
- Och, g³upiutki Zaj±czku, trzeba by³o mnie zawo³aæ, wziêliby¶my lodówkê!

- Zaj±czku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedzia³em na ³±ce i s³ucha³em ¶piewu s³owika. Tak siê zas³ucha³em, ¿e nie us³ysza³em kosiarki...

Nied¼wied¼ by³ strasznym pijakiem i wszystkie pieni±dze przepija³. Natomiast zaj±czek by³ prawym zwierzakiem. Pewnego razu nied¼wied¼ widzi zaj±czka jad±cego Fiatem 126 i pyta:
- Sk±d to masz?
- Jak siê oszczêdza to siê ma!
Na drugi dzieñ zaj±czek jedzie Polonezem Caro i mijaj±c zalanego nied¼wiedzia wo³a:
- Jak siê oszczêdza to siê ma!
Na trzeci dzieñ zaj±czek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicê, a tu wprost na niego jedzie Ferrari F40. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, nied¼wied¼ i mówi:
- Jak siê sprzeda butelki to siê ma!

Przychodzi zaj±czek do sklepu nied¼wiedzia..
- poproszê chleb z górnej pó³ki..
Nied¼wied¼ wchodzi na górê i podaje chleb..
Nastêpnego dnia:
- poproszê chleb z górnej pó³ki..
Nied¼wied¼ wchodzi na górê i podaje chleb..
Historia powtarza siê przez kilka dni..
Nied¼wied¼ siê zdenerwowa³ wszed³ na górê i czeka..
Przychodzi zaj±czek:
- poproszê mas³o z dolnej pó³ki..
Nied¼wied¼ schodzi podaje mas³o..
- i jeszcze chleb z górnej pó³ki..

Wpada zaj±czek do lisiej nory i pyta ma³e lisi±tka:
- Jest ojciec?
- nie ma..
- Jest matka?
- nie ma..
- A chcecie w te g³upie rude ryjki?!

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierz±t: nied¼wiedzie, lisy wilki, je¿e itp...
Przez kolejkê przepycha siê zaj±c. Rozpycha inne zwierzêta ³okciami, wreszcie jest na pocz±tku kolejki! W tym momencie ³apie go nied¼wied¼ i mówi:
- Ty zaj±c, gdzie siê wpychasz?! Na koniec! I mach! rzuca go na koniec kolejki.
Zaj±c znowu siê przepycha, ale znowu ³apie go nied¼wied¼ i odrzuca na koniec. Zaj±c powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za ka¿dym razem nied¼wied¼ wyrzuca go na koniec.
Wreszcie obola³y zaj±c otrzepuje siê z kurzu i mówi do siebie:
- Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!

Zaj±czek mieszka w pobli¿u misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie mi¶ krzyczy:
- Zaj±czku chod¼ szybko! Biegiem. Co¶ siê sta³o. Zaj±czku!!!
Zaj±czek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i siê pyta:
- Co siê sta³o?
Mi¶: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz
Zaj±czek wnerwiony wraca i na drugi dzieñ krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku !!! Na POMOC!!!
Mi¶ przestraszony biegnie 2 kilometry do zaj±czka i siê pyta:
- Co siê sta³o?
Zaj±czek: - Ju¿ umiem: BZBZBZBZBZ

¦pi sobie zapity do nieprzytomno¶ci zaj±czek w lesie na polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk.
Wilk my¶li sobie: Klawo, wreszcie jakie¶ ¿arcie.
Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i mówi do tego pierwszego:
- Spadaj, by³em pierwszy
Od s³owa do s³owa zaczynaj± siê k³óciæ a w koñcu walczyæ. Tak siê z³o¿y³o, ¿e obydwa wilki pozabija³y siê wzajemnie. Zaj±czek budzi siê rano na kacu. Patrzy a tu dooko³a pobojowisko, powyrywane drzewa i w ogóle bajzel, a na dodatek na polanie le¿± dwa martwe wilki.
Zaj±czek my¶li sobie:
- Kurna, musze przestaæ piæ, bo po pijaku robiê straszne rzeczy...

  «  [1]  [2]  [3]  [4] [5]  [6]  [7]  [8]  »
Jak blondynki robi± d¿em?
Wyciskaj± go z p±czków lub obieraj± p±czki.